„Strach jest nędzną wymówką, żeby nic nie robić. To nic nowego. Każdy kto żyje, musi odczuwać strach.”

Clarissa Estes Pinkola, „Biegnąca z wilkami”

Najczęściej jednak to nie strach jest wymówką. Najczęściej tak bardzo wypieramy to uczucie z naszego życia, że nawet nie wiemy, że się boimy. I czego się boimy.

Najczęściej nasze wymówki to: nie mam pieniędzy, nie mam czasu, nie jestem gotowy, muszę jeszcze zrobić to i to, tak naprawdę to ja wcale tego nie chcę, no i jestem zmęczony, późno już, muszę rano wstać, tyle rzeczy do zrobienia, jeszcze nie teraz, tak jest miło, to bez sensu i w sumie to i tak nic nie da, nie umiem, nie wiem jak, innym razem, jestem za gruby, za chudy, za wysoki, mam krótki wzrok, itd. Wszystko może być wymówką. Wymówka jest po to, żeby nie brać odpowiedzialności i nie robić tego, co mamy do zrobienia.

Miałem ostatnio dwie rozmowy. Z dziewczyną, która miała świetny pomysł na projekt w pracy. Gdy zacząłem zadawać pytania i zamieniać pomysł w konkretny projekt ze sposobem na realizację, zaczęły pojawiać się wymówki: to za wcześnie, teraz zima, lepiej poczekać do lata, muszę to przemyśleć. Na każde rozwiązanie pojawiał się argument dlaczego jednak nie.

W drugiej rozmowie na prowadzonej przeze mnie sesji indywidualnej rozmawialiśmy o marzeniach i ich realizacji. Padła konkretna rzecz do zrobienia, realnie wydawałoby się dość łatwa w realizacji. Gdy przeszliśmy do konkretów od razu pojawiła się lista powodów, dla których nie, wiesz co, może w przyszłym miesiącu.

W obu przypadkach, gdy tylko pojawiła się możliwość przekucia ogółu w konkret, rozmówcy od razu spinali ciała i zaczynali szybko mówić na płytkim oddechu. Dziewczyna zapadła się w siebie, jakby chciała zniknąć, facet zaczął reagować złością, żeby szybko zamknąć temat. Uciec albo walczyć. Oboje zawirowali energetycznie chcąc wyśliznąć się z niewygodnego.

Co czujesz? – pytałem.

Pauza. Oddech.
Czuję strach.

Że?

Że mnie wyśmieją. Ocenią. Że się nie uda. Że mnie odrzucą. Że będę cierpieć. Że znów będę mały i bezsilny. Że umrę.

Uff, osadzenie. Znów jesteśmy na ziemi. W połączeniu.

Przyznanie się do czucia strachu jest aktem ogromnej odwagi. Nazwanie o czym jest ten strach jest drugim ogromnym krokiem. Nie zawsze następuje, ale zawsze powoduje ogromne rozładowanie. Za każdym razem zachwyca mnie, co dzieje się w przestrzeni, gdy osoba (w tym ja sam) przyznaje się do swoich prawdziwych uczuć, które próbuje ukryć za jedną z szeregu masek.

Nie jest komfortowo. Ale jest prawdziwie.

Tak, boję się.

Boję się. Te wszystkie rzeczy kiedyś się wydarzyły. Ich pamięć wciąż wryta we mnie, zamknięta w mięśniach, sercu, duszy. Ich pamięć wciąż uruchamiają myśli, zdarzenia, słowa. Boję się tego.

Tylko że strach to nędzna wymówka. Wszyscy się boją.

Mogę się bać i robić mimo wszystko. Mogę się bać i być mimo tego. A nawet dzięki niemu.

I mogę tego nie robić. Bo przecież nie muszę, jeśli nie chcę 🙂

Tylko że najpierw potrzebuję dać sobie prawo do czucia strachu. Do nazwania go przed sobą i innymi. Inaczej cała moja energia idzie na obronę swojej maski.

Inaczej nasze życie może być zbiorem nędznych i świetnych wymówek.

W kategorii: Teksty Inspiracje

0 komentarzy do “Strach to nędzna wymówka”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Powiązane wpisy

Teksty Inspiracje

Żyć zanim umrę

O śmierci. O życiu. Słońce, późny wrzesień. Bloki, powiatowe miasto. Idę chodnikiem razem z dziadkiem mojej ukochanej. Przyjechaliśmy, bo jej babcia ma niedługo operację żylaków. Przyjechaliśmy teraz, bo nigdy nie wiadomo. Idę. Rozmawiamy z dziadkiem Read more...

Teksty Inspiracje

Desiderata

Noc. Siedzę w pokoju. Czekam na deszcz. Zanim spadnie, czytam Dezyderatę. Ależ to jest dobre! W pierwszej klasie liceum na polskim mieliśmy wyrecytować jakiś tekst przed klasą. Wybrałem właśnie Dezyderatę. Chyba nawet się nie jąkałem. Read more...

Teksty Inspiracje

Być nikim

– Najbardziej boję się być nikim. – mówi po francusku Christian. Kamera skierowana jest na jego twarz. Młodą, ciemną, przystojną. I wyraz jaki ma na twarzy i spojrzenie stemplują fakt, że Christian właśnie dotyka najgłębszych, Read more...